w kategorii: Aktualności, Piłka nożna
Jak Feniks z popiołów…🔥

Trzy punkty ponownie wracają do Krakowa i WKS Wawel nadal utrzymuje się na pozycji Lidera.✨

Nie był to łatwy mecz. Od 25 minuty spotkania Wawelwiątka musiały gonić wynik. Pierwszego gola Wawel traci po faulu na Kindze Oleksy, którego sędzia nie odgwizdał i pozwolił, by gra toczyła się dalej. Na boisku powstało zamieszanie, co wykorzystały zawodniczki Naramy, umieszczając piłkę w bramce. Drugi gol dla Naramy padł parę minut później, po tym jak bramkarce wypadła piłka z rąk. Wawel, mimo licznych akcji ofensywnych, nie popisuje się skutecznością. Piłka przelatuje albo tuż obok bramki Naramy lub w pojedynku 1×1 piłka trafia w dobrze dysponowaną w tym dniu bramkarkę przeciwniczek. Dopiero pod koniec pierwszej połowy Ania Wilczyńska zdobywa kontaktową bramkę, po faulu na niej w polu karnym. Druga połowa dużo bardziej efektowana i efektywna. Po rozegraniu piłki na skrzydło, Basia Kuras zza szesnastki przelobowuje bramkarkę i doprowadza do remisu. Środek pomocy- Dominika Biel i Patrycja Józefek przechwytują praktycznie każdą piłkę przeciwniczek i inicjują akcje ofensywne Wawelu. Ale i tym razem zawodzi skuteczność i piłka po każdym strzale ląduje obok bramki, lub w rękach bramkarki. Dopiero w 75 minucie Ania Wilczyńska podwyższa wynik na 3:2. Konsekwentna gra obrony, heroiczna walka w środku polu i na skrzydłach, walka o każdą piłkę z przodu sprawia, że wynik ten jest taki sam przy końcowym gwizdku.

WKS Wawel Kraków po raz kolejny udowadnia, że jest Drużyną, która potrafi walczyć do samego końca.

Brawo Dziewczyny 🆒‼️