w kategorii: Aktualności, Piłka nożna

Pierwsza drużyna na inaugurację wiosny wygrywa z Liszczanką Liszki 10:0. Po tak zdecydowanym zwycięstwie na nasze pytania odpowiedział trener Paweł Woźniak. Zapraszamy do rozmowy.

-Na wstępie chciałbym pogratulować okazałego zwycięstwa.

-Dziękuje serdecznie

-Chyba nikt nie spodziewał się aż tak wysokiego wyniku, tym bardziej, że to dość ważny rywal zarówno trener jak i kilku zawodników obecnych na boisku spędziło sporo czasu w liszkach.

-Zarówno ja, jak i dwóch zawodników (Mateusz Pohl, Robert Stec) oraz aktualny kierownik drużyny Piotr Konopelski rzeczywiście spędziliśmy tam bardzo udany czas. Na pewno gdzieś to w głowie siedziało, przy strzelaniu kolejnych bramek w momencie 7, 8 bramki ta przeszłość „Lisiecka” sprawiła że czuliśmy się troszkę dziwnie, aczkolwiek oczywiście cieszymy się ze zwycięstwa, jednak wiemy że nie możemy zachłysnąć się tym wynikiem.

-Pomówmy o najbliższej rundzie, jak spędziliście przygotowania i czy jest trener zadowolony z tego okresu?

-Z okresu przygotowawczego trudno być zadowolonym, jeżeli chodzi o to co było w planie, a to co zostało zrealizowane. Duży wpływ na to miały na pewno warunki jakimi dysponowaliśmy, z racji remontu klubowej hali sportowej mieliśmy do dyspozycji tylko boisko boczne, co prawda oświetlone, jednak przy tych warunkach pogodowych jakie panowały w najważniejszym okresie czyli lutym i marcu, boisko często nie pozwalające na nic, mocno zamrożone tak samo jak świetna bieżnia lekko atletyczna z której korzystaliśmy, jednak też często na tyle oblodzona, że uniemożliwiało to przeprowadzenie jakiegokolwiek treningu. Mimo wszystko trenowaliśmy tyle na ile było to możliwe, rozegraliśmy trzy sparingi na sztucznej nawierzchni dwa sparingi na bocznym boisku. Jeżeli chodzi o frekwencję wiadomo jaka jest to klasa rozgrywkowa każdy gdzieś pracuje, studiuję i ma swoje obowiązki więc ta frekwencja była bardzo różna, wiadomo czasami większa na sparingach różna na treningach, natomiast musimy wziąć pod uwagę, że jest to tylko pewnego rodzaju uzupełnienie i rekreacja ruchowa dla tych chłopaków. Mimo trudnych warunków udało się jednak wprowadzić w ten okres pewne urozmaicenia. Na pewno do takich można zaliczyć udział w trzech edycjach „Grand Prix Krakowa w Biegach Górskich” organizowanych przez sekcję biegów na orientację naszego klubu. Kolejnym bardzo ważnym i ciekawym elementem tego okresu był udział w VI Memoriale im. Stanisława Syrdy, który odbył się na hali Bronowianki. Cieszymy się, że wzięliśmy udział w tym turnieju i na pewno jeżeli za rok będziemy w tym okresie dalej bawić się w piłkę seniorską na Wawelu to stawimy się na kolejnej edycji.

-Jak wygląda sytuacja kadrowa po rundzie jesiennej?

-Po stronie ubytków, Maciej Różycki, Maciej Mizerski, Konrad Wójcik oraz Filip Studziński na którzy nie wznowili treningów. Mamy też dwie kontuzję które, wykluczyły z większości przygotowań Tomka Mianowskiego i Piotrka Bogusza, mamy nadzieję że niebawem wznowią treningi i będą jeszcze brani pod uwagę w tej rundzie.  Jeżeli chodzi o wzmocnienia można powiedzieć powrót na „stare śmieci” namawianego już pół roku temu Roberta Steca z Bronowianki Kraków, kolejny to Kuba Ruszkiewicz wychowanek naszego klubu później wytransferowany do Kmity Zabierzów a w ostatnim czasie nie grający na dużym boisku jednak cały czas w treningu więc bez zaległości jeśli chodzi o przygotowanie. Do tego dochodzą jeszcze dwa transfery z „zewnątrz” czyli Michał Suchonek z drużyny Skalnik Kamionka Wielka i Karol Fundanicz MKS Bieszczady Ustrzyki Dolne.

-Pytanie chyba najważniejsze, jakie są cele na tę rundę? Wiele osób zastawia się czy uda się Wawelowi awansować kolejny rok z rzędu?

Sprawa jest otwarta, oczywiście gdyby nie potknięcia w ostatnich dwóch kolejkach tamtej rundy bylibyśmy na dużo lepszej pozycji, jednak jeżeli ma się po rundzie jesiennej 5 punktów straty do lidera i zajmuje 3 pozycję, to trudno nie mówić o tym że chce się walczyć o jak najwyższe miejsce. Nie jesteśmy faworytem do tego awansu, jednak wszystko pozostaje w naszych nogach inna sprawą jest to jak wyglądało by to organizacyjnie w klubie gdyby udało się uzyskać promocję do klasy okręgowej, jednak to osobny i póki co odległy temat na razie musimy skupić się na najbliższych meczach żeby dobrze wejść w rundę wiosenną.

-Na zakończenie pytanie z innej beczki, co sądzi trener o aktualnym strajku sędziowskim w naszym podokręgu?

-Jeżeli nasi sędziowie podjęli już takie działania to życzę im aby w nich wytrwali ponieważ nie uważam, żeby podniesienie opłaty klubom, mowa tu o dojazdach dla sędziów o 10 czy 20 złotych zrujnowało te jak wiadomo jednak mocno skromne budżety. Zdecydowanie większym obciążeniem dla klubów są opłaty związkowe za rejestrację zawodników, uprawnienia czy kary kartkowe a nie delegacje sędziowskie.

-Bardzo dziękujemy  i mimo wszystko życzymy awansu na pewno ten klub i ta drużyna zasługuję na to.

-Dziękuję również za rozmowę.